Ten rozdział dedykuje mojej kochanej MiLce ;** Wiem że masz ostatnio trudniejszy okres, ale wracaj do mnie!! Wiedz że staram się cię wspierać, ale już mi brakuje pomysłów jak cię pocieszyć ;/ Kocham :3
- Oj bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo przepraszam..- zaczęłam zawstydzona
- Nie, nie spokojnie to mój błąd- usłyszałam męski głos i spojrzałam na chłopaka. Był bardzo przystojny, dobrze zbudowany, po jego karnacji i akcencie można było wywnioskować że pochodzi z południowej Europy.
- Nie to ja biegłam, czy mogłabym jakoś przeprosić??- I w tedy to on także się na mnie spojrzał miał takie ładne oczy, doszczętnie zatraciłam się w ich brązie.
- Ach skoro przepiękna siniorita nalega.- powiedział mrugając do mnie. Już chciałam coś odpowiedzieć ale za rękę pociągnęła mnie Vanessa.
Co ty robisz??!!- krzyknęłam na nią.
-Jak to co? To pytanie powinna być skierowane raczej do ciebie. Ty tu sobie romansujesz, a nasza kuzyneczka pewnie się zamartwia gdzie jesteśmy...- Ach no tak Sasha całkiem o niej zapomniałam.
- Przepraszam cię, bardzo bym chciała cię jakoś przeprosić ale, muszę odebrać kuzynkę z lotniska- zwróciłam się do chłopaka.
- Nic się nie stało. Mam nadzieję że się jeszcze zobaczymy.
- No jasne.- Siostra już się chyba na maksa wkurzyła bo zaczęła targać mnie siłą.........
- Nawet nie wiem jak masz na imię.- rzuciła jeszcze przez ramię
- Andrę- krzyknął za mną. Ach jaki on był przystojny...
- Haloooo, ziemia do Laury.- krzyczała siostra, czy ona nie widzi że dumam??
- Czego?!- od burknęłam jej
- Może byłabyś na tyle łaskawa żeby biec już o własnych siłach??!! - zapytała sarkastycznie siostra, oj chyba jest na mnie na maksa wkurzona. Co ja na to poradzę, chyba się zakochałam...^^ Dobra, dobra, prawdopodobnie już nigdy go nie zobaczę..:/ teraz trzeba się zająć kuzynką. Gdy zobaczyłyśmy wreszcie wyjście nr. 9, zaczęliśmy rozglądać się za naszą kuzynką i jej koleżanką. Nigdzie ich nie widziałyśmy, gdzie one są??
- Myślisz że sobie poszły??- spytałam
- Nie, nie sądzę..... Chociaż........ nie na pewno nie.
- No to musimy je znaleźć.
- To ty porozglądaj się tutaj a ja, w tamtej kawiarni........ podobno mają genialne ciasto czekoladowe- po ostatnich słowach Van pacnęłam się w głowę.
- O nie- zaczęłam a moja siostra spuściła głowę- nie pójdziesz tam beze mnie!! Ja też chce ciasto!! A przy odrobinie szczęścia znajdziemy Sashe i Tatianę. Zaraz, zaraz przecież mamy do niej nr. w komórce.
- Ja mam niestety rozładowaną.
- To czekaj ja zadzwonię, tylko znajdę....- Czułam się dumna, czyż ja nie jestem genialna?? ^^ Chyba nie..... Gdzie jest mój telefon??
- Laura masz ten telefon?? - spytała zniecierpliwiona Vanessa.
- Nie mam go... Nie wiem gdzie jest, był w torebce a nagle go nie ma.- powiedziałam zgnębiona, nowy telefon...
- Kurde...- powiedziała siora
- Przepraszam
- Siostra, nie ma za co, przecież to tobie prawdopodobnie ktoś ukradł telefon. Choć postawie ci ciastko, co ty na to??
- kocham cię, wiesz?- powiedziałam uśmiechnięta
- Wiem, czy mogło być inaczej, przecież wszyscy mnie kochają- na jej ostatnie słowa, tylko przewróciłam teatralnie oczami.Gdy weszłyśmy do kawiarni zauważyłyśmy 2 dziewczyny które nam się bacznie przyglądały. Nagle jedna z nich wstała, podbiegła do nas i nas przytuliła. Popatrzyłyśmy na siebie zdziwione. Po chwili dziewczyna zaczęła krzyczeć uradowana.
- Laura, Vanessa tak się cieszę że was widzę, matko jak się stęskniłam, co was tak długo zatrzymało??
- Sasha?? - zaczęła nie pewnie siostra
- Tak! Cio wy, nie poznałyście mnie??
- No... Matko jak ty się zmieniłaś...- Naprawdę w życiu bym jej nie poznała, Sasha zawsze była piękna ale teraz to już przeszedła samą siebie. Jeszcze w tym stroju wygląda zjawiskowo, ciekawe gdzie kupuje ubrania?
- Haha serio??- powiedziała śmiejąc się- A wy za to w ogóle się nie zmieniłyście.- nagle podeszła do nas jej przyjaciółka.
- A to jest Tatiana- powiedziała Sasha,a Tatiana uścisnęła mi rękę. Dziewczyna także jest bardzo śliczna i jest przepięknie ubrana.
- Gdzie kupujecie ubrania??- w końcu nie wytrzymałam.. Ja też takie chce, Hmmmm przynajmniej te spodnie od Tatiany
- My tego nie kupujemy, to ja szyje nam wszystkie ubrania.
- Tatiana ma olbrzymi talent ona projektuję, szyję, a potem jeszcze stylizuje i to nie tylko ubiór, ale także fryzury i makijaż.
- Sasha nie przesadzaj, przecież ty mi często pomagasz.
- To znamy całkiem inne znaczenie słowa ,,często”.
- Tatiana może zaprojektowałabyś coś dla mnie i byś mi coś uszyła??- powiedziałam z podziwem i nadzieją w głosie.
- O nie Tatiana jest tylko i wyłącznie moją i swoją stylistką!- przyznam że nie spodziewałam się takiej odpowiedzi, a tym bardziej ze strony Sashy.
- Sasha ma racje. Obiecałyśmy sobie to jak byłyśmy małe, bo tylko ona wierzyła w moje marzenia...
- To piękne, ale do jasnej cholery ja chce te spodnie!!
- Hahaha to możesz sobie pomarzyć- Sasha, Tatiana i Van strasznie się ze mnie śmiały.
- Dobra koniec tych śmiechów... To co jedziemy do domu przywitać się??
- Dziewczyny bo jest taka sprawa, bo my po tej podróży jesteśmy wykończone psychicznie i mamy do was taką prośbę, pomyłybyście wysadzić nas pod jakimś klubem tanecznym?? Stroje na zmianę mamy. Podałybyście nam adres domu i byśmy potem przyjechały taksówką. A wy pojechałybyście do domciu i wzięły nasze bagaże proszzzzeeee!!!
- No nie wiem, pewnie wszyscy czekają na was, ale w sumie czemu nie, rozerwiecie się troszeczkę.- powiedziała moja siostra, o nie ja tu zamierzam się targować, o moje spodnie.
- Zaraz, zaraz nie tak szybko, oni mogą się obrazić... Ale ja mogę z nimi pogadać, ale do będą mi potrzebne te spodnie, a najlepiej w trochę ciemniejszym odcieniu- po moich słowach wszyscy pacnęli się w głowę.
- Nie słuchajcie jej, wy idziecie do ubikacji się przebrać i zaraz jedziemy.
* Oczami Rydel *
Plaża, morze, słońce, czego jeszcze w życiu trzeba?? Mi tam to wystarczy. Tylko zastanawia mnie to gdzie są Van i Lau, czyżby pojechały odebrać Sashe i Tatianę?? Wszystko było by jasne gdyby Ell nie miał sklerozy.- Delly choć do wody, pliska!!
- Ross byłam 5 min. temu, samaa, bo ktoś nie chciał iść ze mną, ciekawe kto, prawda...
- Ten ktoś jest strasznie głupi i żałuje że nie poszedł. No chodź!!
- No niech ci będzie- powiedziałam i razem udaliśmy się do cieplutkiego morza.
* 15 min. później *
Ahh, ale ta woda jest genialna... Jest chłodniejsza niż powietrze, ale nie jest zimna...Jest wręcz idealna. Taka orzeźwiająca, aż nie chce się z niej wychodzić. A gdy ma się odpowiednie towarzystwo to już w ogóle, można tam zamieszkać :P Nagle poczułam jak na sobie strumień wody który powalił mnie na dno, jak tylko się wynurzyłam zobaczyłam rozhihanego Rossa. o nie ja mu się tak nie dam.. Właśnie rozpoczął wojnę której nigdy nie wygra... no i chlapnęłam mu wodom w twarz i pchnęłam go mocno do tyłu tak że teraz to on znajdował się na dnie. Chlapaliśmy się, goniliśmy i śpiewaliśmy na cały regulator nie przejmując się ludźmi dokoła.
***
Hejcia Kociaki ^ ^ Co tam u was?? Ten rozdział jest nieco dłuższy... Na życzenie MiLki i Tinsley.Przepraszam za ewentualne błędy w rozdziale... Obawiam się że następny rozdział nie pojawi się za szybko... Jakoś tak ostatnio nie mam weny i czasu, ale jeśli będzie dużo komentarzy to może jakoś mnie to zmotywuje... Mam dość już szkoły, ja chcę wakację!! Kto ze mną?? Czy tylko mi wydaje się chore to że Dobra, dobra ja już nie przynudzam, jeszcze życzę tylko miłego tygodnia :P
~ Kaktuseeq;**
Super rozdział :D
OdpowiedzUsuńI mi tu nie pisz o moim przygnebieniu i sposobach na poprawe mi humoru, bo po prostu musze tylko dojsc do siebie... Nie róbmy ze mnie ofiary ;p
Hmm... Rozdział był dłuższy i fajnie, bo mogłam sobie dłużej poczytać ^^
Oczywiście dziekuje za dedyka :)
A! I tu ze nie myśl, ze przerwe sobie zrobisz! Ja chce już nexta :D pamiętaj - wiem gdzie mieszkasz ^^
Nom... Juz nie mogę sie doczekac, co dalej wymyślisz ^^ weny życzę i pozdrawiam :)
Świetny rozdział :) Sasha trochę dziwnie się zachowuje :p Ale może mi się wydaje? Czekam skarbie na next i zapraszam:
OdpowiedzUsuńmydilemma-raura.blogspot.com
chce-i-tylko-pomoc-raura.blogspot.com
Ps. TYLKO spróbuj zrobić sobie przerwę a przejadę cię walcem drogowym!!!!!! Chcę rozdział trzeci :3
Świetny rozdział.Już nie mogę się doczekać nexta i nie przestawaj pisać.Zapraszam na moje blogi:
OdpowiedzUsuńhttp://crazyforyouraura.blogspot.com/
http://summerloveraura.blogspot.com/